piątek, 17 lutego 2017

Zdrowa książka: "Zdrowe gotowanie by Ann", Anna Lewandowska

     Tytułem wstępu: jak wspominałam w ostatnim poście książki o tematyce okołojedzeniowej są moją wielką słabością.  W ramach mądrzejszego trawienia ich treści postanowiłam zmobilizować się do zrobienia notatek i prób przetestowania jakiś porad czy przepisów w nich zawartych, bo często mimo składanych sobie obietnic, zanim wcieliłam cokolwiek w życie, połykałam już następną pozycję zupełnie zapominając o poprzedniczce.  Jeżeli istnieją już te moje zapiski, to nic nie stoi na przeszkodzie, by podzielić się nimi ze światem.       Może ktoś zabłąka się na te strony i skorzysta. 




Na pierwszy ogień:


Zdrowe gotowanie by Ann.  

170 przepisów! zdrowa kuchnia! Styl życia!

Autor : Anna Lewandowska



     Jest to książka kucharska poświęcona zdrowemu gotowaniu, wszystkie przepisy na potrawy są bezglutenowe.  Wstęp (niespecjalnie długi) jest mocno motywacyjny. Ogólne wrażenie jest sympatyczne (była to moja pierwsza styczność z autorką).  Żadnego przekonywania o wyższości jakiejkolwiek diety nad inną.  Lewandowska promuje rozsądne podejście do żywienia, zwraca też uwagę na aspekt psychiki.  Ma być smacznie i zdrowo.



Co konkretnie znajdziemy w środku?



  Książka podzielona jest na 13 tematycznych rozdziałów (Jajka; Zupy; Warzywa na ciepło; Kasze; Ryby i owoce morza; Mięsa; Sałatki; Desery i owoce; Koktajle; Ciepłe napoje; Lunchbox; Wielkanoc; Boże Narodzenie).  Każdy przepis poza listą niezbędnych składników zawiera krótki opis wykonania i zdjęcie potrawy (są wyjątki, ale o tym za chwilę). Wykonanie jest zwykle banalnie proste i nie zajmuje wiele czasu.  

    Odrobinę brakuje mi przy tych przepisach chociaż krótkiego wprowadzenia, jakiegoś komentarza, ale to moje osobiste preferencje, a zwolennicy przejrzystego i minimalistycznego podejścia w tej kwestii będą zapewne zachwyceni taką formą. 

     Niezwykle spodobała mi się szata graficzna,  fotografie potraw skutecznie zachęcają do spróbowania, całkiem sporo pojawia się zdjęć autorki, ale uważam je za udane i trzeba przyznać, że Lewandowska piękną kobietą jest ;) zatem mi to nie przeszkadzało, choć w przypadku kilku przepisów (desery), zdarzyło się, że zamiast efektu końcowego widzimy zdjęcie autorki, a to już dla mnie mały minus (chociaż może to przekaz podprogowy,że deser możemy ominąć, kto wie ;p).  


    Co do samych potraw, bo to uważam za najistotniejsze, przepisy są zróżnicowane, ale po przestudiowaniu tej pozycji stwierdzam, że autorka faworyzuje jajka, awokado i kokosy, te ostatnie pod każdą postacią.  Jeśli kochacie zatem którykolwiek z tych składników zaglądajcie śmiało.  Bardzo dużo interesujących pozycji znajdziemy w rozdziale o zupach.  Część przepisów (krupnik jaglany, liczne koktajle) nie była dla mnie niczym odkrywczym.  

     Największą wadą tej pozycji jest koszt i czasem dostępność użytych składników.  Komosa ryżowa, mleczko kokosowe, mąka kasztanowa czy masło migdałowe do najtańszych nie należą, ale nie jest tak źle, żeby opierał się na nich każdy przepis.
    



     

     Osobiście wypróbowałam przepis na gryczane naleśniki- bardzo smaczne, jedynie przewidywana porcja dla 2 osób wydała nam się nieco niewystarczająca.  Kokociasto rzeczywiście przypominało w smaku sernik, więc dla osób stęsknionych za jego smakiem a niemogących spożywać sera będzie szczególnie godne uwagi.  Placki kokosowe zaś zupełnie nie przypadły nam do gustu.  Ciekawie zapowiadają się przepisy na domowe izotoniki, ale żeby je ocenić wolę poczekać na upalne dni.  O i kuloodporna kawa daje radę, pijam czarną bez dodatków, ale w trakcie przeziębienia, gdy z kawy wypadałoby raczej zrezygnować, oszukiwałam się nieco w ten sposób, że przecież działam prozdrowotnie...


    Podsumowując jest to całkiem sympatyczna pozycja, ładnie wydana, dla zwolenników szybkiej i nieskomplikowanej w przyrządzaniu kuchni (niekoniecznie w wersji niskobudżetowej*).  

* Tak wiem, że to podlega dyskusji.  Ale patrzę teraz na świat z perspektywy małego miasta powiatowego.  Sama mam w kuchni sporo takich rzeczy, aczkolwiek gdybym przeprowadziła sondaż wśród rodziny i znajomych, też by tak uważali.  


   

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz