sobota, 12 sierpnia 2017

Wakacyjne okamgnienie


Lato mija zdecydowanie zbyt szybko.  Śpię coraz mniej, bo szkoda mi czasu.  Warzywa czekają na uwięzienie ich w słoikach, książki krzyczą, że za długo czekają na swoją kolej. Żal nie uciec z miasta na weekend, a ja nie nie wiem kiedy upychać wizyty, spotkania, telefony...  Człowiek czeka na to lato, żeby wypocząć, a potem zarywa noce, żeby znaleźć czas na jak najwięcej.  Czas tak szybko ucieka, że, trudno, wyśpię się zimą :) 





1 komentarz:

  1. Dziś zauważyłam, że lato odchodzi mimo, że sierpień nadal trwa... Jesienny wtorkowy poranek, chłodny dzień, arktyczny wieczór i szarówka o 20-stej... Nie napawa mnie to optymizmem. Wakacje przepłynęły przez moje palce niczym kropelki rosy na źdźbłach młodej trawy. Nie odczułam ich uroku, zbyt dużo złego się wydarzyło. Nie miałam czasu, by gonić za wiatrem w upalne dni - na drodze zamiast piasku leżały ciernie, raniące stopy duszy gorzką trucizną. Czy lato jeszcze powróci i napełni moją duszę kolorami tęczy? ... Tego ocenić nie potrafię. I tylko cichy szelest świeżo posadzonych strojnych kwiatów przypomina mi o zaklętym pięknie lata...

    OdpowiedzUsuń